Powrót na myloga 2009-09-23 16:59:43

Drodzy moi. Otóż: powracamy na myloga.
Nowy - a raczej stary adres - www.ocenimy-doradzimy.mylog.pl
Oceny stąd zostały już przeniesione, kolejne osoby będą oceniane właśnie tam. Zabieram się do dodawania ocenionych do linków.

Riitto, jak skończę z dodawaniem tych linków, zajmiesz się zrobieniem z nimi tego, co tutaj? Wiesz, żeby usunąć odnośniki do stron przeterminowanych.
Horne i Eero (witam przy okazji serdecznie) proszeni są o podanie mi swoich profili na mylogu, a jeśli ich nie mają, o założenie, inaczej nie będę mogła wysłać im zaproszeń do prowadzenia strony. Paranoja zaginęła, jeśli kiedyś wróci zacznie z czystym kontem, proponuję przekazanie jej kolejki panu Eero, o ile się na to zgodzi.

NIE ZGŁASZAĆ SIĘ WIĘCEJ NA TYM BLOGU.
Pozdrawiam
GG

skomentuj (3)

Nowy oceniający 2009-09-20 16:27:00

Jak już pewnie zauważyliście do naszego grona dołączył mój brat Eero. W dziale oceniający pojawił się już jego opis. Zapraszam wszystkich do zgłaszania się.

Green, co z tymi przenosinami? Bo kolejki juz sa... mam dodac te wszystkie notki z blog.pl? 

Riitta

skomentuj (1)

Eero Kassmeyer kradnie mi nick i oocenia 2009-09-09 20:26:03

Mam zaszczyt zaprezentować ocenę napisaną przez mojego zacnego brata, który być może dołączy do ekipy OD (o ile mu się to nie odwidzi, jak wszystko inne w życiu).

Miłej lektury.

Ocena: http://lady-drugeth.mylog.pl/ autorstwa An-Nah

PIERWSZE WRAŻENIE
Nie po raz pierwszy mam styczność z twórczością An-Nah, choć ona nie ma raczej o tym pojęcia. Zauważyłem, że niefortunna zbieżność nazwy jej opowiadania z pewną powieścią o właściwościach świetlistych wampirów, rozgorycza autorkę i w sumie trudno jej się dziwić. Moja niedawna wizyta w jednej z sieci księgarskich o ogólnokrajowym zasięgu tylko potwierdziła mnie w przekonaniu, iż kwiat młodzieży polskiej zupełnie już ogłupiał pod wpływem amerykańskiej mody na „krwiste” powieści o takich zacnych tytułach jak: Bal umarłych dziewczyn, tudzież Powrót o zmierzchu… Co się wszyscy tego Zmierzchu tak uczepili? To już nie ma innych słów? 
Jak jestem nastawiony do Lady Sophii? O dziwo, bardzo pozytywnie. Czarne tło z wyjątkowo eleganckim połączeniem z bielą stanowi miłą odskocznie od przekwitających płatków róż i innych mdłych kiczów. Od razu zaintrygowały mnie również daty pojawiające się w pierwszym rozdziale – średniowiecze! Średniowiecze kojarzy mi się dobrze, a do tego jest to iście niespotykana epoka. No może nie licząc niektórych opowiadań fantasty, ale tam czas jest często nieokreślony, a jedynie osadzony w podobnie wyglądających realiach. Dodatkowym plusem jest fajne logo. 

5/5

WYGLĄD
Jak to moja siostra często powtarza za pewnym znanym architektem „less is more” – mniej to więcej. I w przypadku tego szablonu, myśl ta znajduje swoje potwierdzenie. Podoba mi się idealnie wybrana czcionka użyta w tytule, a także interesujące logo, które jest chyba twojego własnego wykonania (jak dobrze zrozumiałem). Może trochę lepiej by to wyglądało, gdyby logo znajdowało się nieco niżej, obok tekstu, bo tak pod tytułem zostaje taka czarna plama. Natomiast wzmianki o autorze grafiki itp. Umieściłbym w innym miejscu, może właśnie pod logo. Nie wiem też, dlaczego link „powrót” znajduje się w rzędzie niżej. Może to tylko w mojej przeglądarce. Poza tym pięknie czytelny, szeroki tekst. Od razu człowiek nabiera chęci do czytania. 
Dodatkową zaletą są ciekawie skonstruowane podstrony, a w szczególności ta z bohaterami. Inni bohaterowie wypowiadają się tam o Lady Drugeht. Jest to niespotykana forma przedstawienia bohatera i należy ci się za nią duży plus.

4/5

TREŚĆ FABUŁA AKCJA

Akcja rozpoczyna się właściwie krótkim opisem tła historycznego oraz ogólnym zarysem życia Lady Sophii, nim została przemieniona. Poznajemy jej rodzinę oraz dowiadujemy się, w jaki sposób i w jakim celu zdobywała wiedzę. Na początku myślałem, że całość opowiadania będzie się dziać około XV wieku. Pomysł ten bardzo mi się spodobał, tym bardziej, że sprawiałaś wrażenie obeznanej z realiami i faktami historycznymi. Może pod koniec rozdziału nieco przesadziłaś z ilością danych. Czytało się to troszkę jak podręcznik do historii – za dużo suchych zdań. Dużo barwniej opisałaś życie bohaterki, choć był to „jedynie” opis. 
W drugim rozdziale przenosimy się do współczesności i natykamy się niestety na wzmiankę, a właściwie wywód o twórczości pani Meyer. I to niestety mi się w ogóle nie podoba. Rozumiem w zupełności wzburzenie, sam dostaje na rękach somalijskiej wysypki na widok Patinsonów w brokacie, ale mimo wszystko jakoś nie pasuje mi to do treści. Czuje się trochę, jakbym przypadkowo trafił na podstroję autorki, w którym wylewa ona swoje gorzkie żale. Wiem, że Zmierzch (ten amerykański) to stek zupełnych bzdur, ale jeśli mielibyśmy być wobec siebie szczerzy, czy sama idea wampirów to nie stek bzdur? Nie będę tu przytaczał różnych teorii naukowych wykluczających możliwość istnienia tego typu istot – mnie osobiście wampiry w ogóle nie ruszają, nawet te u pani Rice. A akurat pani Meyer w całości oparła Zmierzch na pierwszym tomie Pamiętników Wampirów L.J. Smith, który powstał piętnaście lat wcześniej. 
Następnie znów przenosimy się jednak w dawne czasy, że tak to ujmę. I niestety robi się wtedy dość nudno. Po raz kolejny darzysz czytelnika licznymi wzmiankami historycznymi, które każdy mógłby sobie znaleźć w Wikipedii, gdyby go kiedyś naszła na to ochota. Wszystkim wzmiankom brak jakiejkolwiek barwności, jakiegoś punktu zaczepienia. Do tego przez tekst przewijają się liczne nazwy rodów i miejsc, o których pewnie przeciętny człowiek nigdy nie słyszał. Opisy klanów wampirzych też niestety są trochę pogmatwane. Za bardzo mi się to wszystko kojarzy z lekcjami historii w moim liceum, a to nigdy dobrze nie rokuje. Informacja, że Sophia wyjeżdża do Krakowa, by uczyć się dyplomacji w praktyce, przepada gdzieś bez echa w całym tym natłoku. A jakby tego było mało, sama Sophia na razie jest zupełnie nijaka. Po prostu jest. Owszem, wspomniane są jej jakieś tam cechy, ale żadne z tych cech nie są widoczne w jej zachowaniu. O tym napiszę jednak więcej w innym podpunkcie.
Lady Sophia udaje się do Krakowa, gdzie uczestniczy w spotkaniu z wieloma ważnymi osobami. Jej uwagę zwraca niezbyt uprzejmy Artur Sakiewicz i gość ze wschodu Hala ibn Basil (imię, jak na prawdziwego Araba przystało, ciągnie się jeszcze trochę, ale pozwolę sobie nie przytoczyć reszty), który z kolei, choć dobrze wychowany, to prawdopodobnie nieobliczalny. W tym momencie opowiadanie nabiera trochę kolorów, szczególnie w czasie i zaraz po rozmowie Sophii z Kostakim. Okazuje się, że nie tylko szykowany jest najprawdopodobniej bunt (rozłam) w klanie, ale w pobliskich lasach czai się bestia. I jakby tego było mało, w niewyjaśnionych okolicznościach ginie biskup. Rozpoczyna się dochodzenie. I wreszcie zaczynasz pisać powieść, a nie podręcznik od historii. Wreszcie zaczynają się bujne opisy, wreszcie bohaterowie zaczynają działać, wreszcie znika nuda. Wreszcie czuję, że czytam opowiadanie autorki „Zmierzchu”, a nie kogoś misternie się pod nią podszywającego. Ostatnie dwa rozdziały przeczytałem jednym tchem, choć nad początkiem raczej się męczyłem. 
Bardzo ciekawym jest fragment, w którym Sophia stwarza dwóch wojowników, nadając im nieziemskich mocy. Może nie do końca tak wyobrażałem sobie działanie wampirów, ale może właśnie przez ten oryginalny pomysł, zdarzenie wydaje się o niebo ciekawsze. 
Sophia, jej wojownicy i wszyscy przybyli do Krakowa udają się na polowanie na bestię. Bestia pada szybko, ale na horyzoncie pojawia się kolejny problem, wcześniej już przez ciebie wielokrotnie wspominany: rozłam w klanie. 
Cóż mogę powiedzieć ogólnie? Jeśli twoje opowiadanie będziesz kontynuować w stylu ostatnich trzech rozdziałów, to wróże mu wspaniałą przyszłość. Musisz trochę zredukować ilość historycznych wzmianek i częściej puszczać wodze fantazji. Bo im bardziej piszesz „od siebie”, tym wychodzi to wszystko lepiej.
Mam jeszcze tylko jedną uwagę do drugiego rozdziału. Wiem, że to pewnie trochę taki żart, ale mimo wszystko mnie się nie podoba. Wampirzyca pisząca bloga? Niestety jakoś mnie ten pomysł nie przekonuje, a chaotyczność całego fragmentu w połączeniu z aluzjami do pani Meyer, drażnią. Personalne wycieczki autorki pozostawmy prywatnym blogom. Wplatanie ich w opowiadanie nie ma sensu.

11/15 – bo pierwsza połowa jest niestety niezbyt strawna

ŚWIAT PRZEDSTAWIONY
Rzecz dzieje się w dość konkretnym czasie i na tle prawdziwych wydarzeń historycznych. Prawdziwe fakty przeplatają się tutaj z twoim własnym światem, przenikają się nawzajem, są od siebie zależne. Odpowiednio do epoki mamy tu więc i nawiązania do ówczesnej kultury, do ludzkich zachowań. 
Ile to razy z westchnieniem zupełnego zażenowania stwierdzałem, że autor nie ma bladego pojęcia o tym, co pisze? Na opowiadania historyczne w ogóle rzadko natrafiałem, bo jaki samobójca by się pisania takiego podjął? Ewidentnie widać, że ty masz pojęcie o tym, co piszesz, a czasami nawet zbyt duże. Przytłaczasz czytelnika danymi, prawie jak z rocznika statystycznego. Takie plemię, taka walka, taki ród, tacy władcy i bitwy… napady, najazdy… Jak z podręcznika WSiPu. Przechyliłaś szalę przesady z kompletnego braku wiedzy na stronę przesadnego faszerowania czytelnika wiedzą, a to też jest jednak błąd. Ostatnie trzy notki na szczęście od tego odchodzą, a pojawiają się w nich za to ciekawe i bardzo obrazowe opisy miejsc. 
Tutaj z kolei mamy do czynienia z gotykiem. Są więc i silne wiatry, ciemne niebo, srogo wyglądające krajobrazy. Bardzo taką atmosferę lubię, a tobie udaje się ją bardzo dobrze przedstawić. 

3/5 – bo idziesz ewidentnie w dobrym kierunku

BOHATEROWIE 
Niestety muszę się tutaj trochę przyczepić, bo choć w opowiadaniu wiele miejsca jest poświęcone Lady Sophii, to ja cały czas mam wrażenie, że nie do końca wiem, kim ona jest i dlaczego robi to, co robi. Zacznijmy od samego faktu jej stworzenia: nie zadawała żadnych pytań, nie dziwiła się niczemu. Nie wiemy, jak wyglądała ta jej przemiana. Nie wiemy, jak wyglądała sama Sophia przed i po. I w końcu nie znamy jej charakteru. Wiemy tylko, że nie lubi Stefy i jest inteligentna (tudzież dużo jej nauczono). Pierwszą ciekawą wzmianką o charakterze bohaterki jest jej reakcja na wieści o bestii z lasu. I tak, jak już mówiłem wcześniej, od tego momentu nie tylko opowiadanie nabiera tempa, również bohaterowie stają się realniejsi. Czy lubię Sophię i czy podoba mi się ona jako wampir? 
Ogólnie wiemy o niej tyle, że pochodzi z klanu wampirów Tzimizce. Urodziła się na terenach między dzisiejszymi Węgrami, a Słowacją. Wychowywała się na zamku, w dość zamożnych warunkach. O istnieniu wampirów wiedziała od najmłodszych lat, tudzież ich istnienia się domyślała. Otrzymała solidne wykształcenie, najpierw w domu rodzinnym , a następnie w Pradze. Jej stwórca od początku miał przewidziany dla niej odrębny plan. Sophia, podobnie jak inni członkowie jej klanu, posiada nadprzyrodzone moce, o których jednak jeszcze nie wszystkiego się dowiedzieliśmy.
Ważną postacią w życiu Sophii jest jej stwórca, wampir który pojawia się na zamku po śmierci jej ojca. Od razu przejmuje kontrolę nad majątkiem i jego mieszkańcami. Sophii rzucają się w oczy jego niezwykle smukłe palce zakończone szponami, a także przenikliwe spojrzenie pełne bezwzględności. 
Ciekawie zarysowane są postaci poboczne, choć nie mówisz o nich wiele. Chyba najbardziej zapadł mi w pamięci Hala ibn Basil.
Mimo wszystko więcej miejsca poświęcasz historii, niż ludziom. Przde wszystkim nie obraziłbym się, gdybyś więcej mówiła o wampirach. Skoro rak bardzo się różnią od tych, które ostatnio zawojowały świat, to jakie są? Bo na razie znamy tylko nazwy ich klanów i dowiedzieliśmy się, że mają różne moce. Gdzie ta cała krew, że tak powiem? 

6/10

STYL I JĘZYK
Piszesz dojrzale i celowo. Wiesz dokładnie, co chcesz czytelnikowi przekazać i robisz to z premedytacją. Czasami może zapominasz tylko, że czytelnik nie wie wszystkiego, co wiesz ty. Coś, co dla ciebie jest oczywistością, dla innych może być czarną magią, tudzież czarnym wampirem. I możesz tłumaczyć się, że piszesz dla siebie, a nie dla innych, ale skoro swój tekst upubliczniasz i zgłaszasz go do oceny, to chyba nie jesteś o tym do końca przekonana. Jednemu z niezadowolonych komentujących poleciłaś przeczytanie Zmierzchu, by udowodnić mu, że umiesz pisać. Nikt ci chyba nie zarzuca, że nie masz talentu, ale tego typu zagrywki nie są do końca na miejscu. To, że autor napisał jedną dobra książkę, niestety nie zawsze oznacza, że i druga będzie wspaniała. To taka moja mała dygresja. No a poza tym to wiadomo, umiesz babo pisać i się ciesz!

8/10

BŁĘDY 
Nigdy nie byłem fanem wyławiania pojedynczych błędów z opowiadania. Każdy może wrzucić tekst do Worda i poprawiać każdą kropkę. Nie tędy droga. Po przeczytaniu ośmiu odcinków opowiadania mogę śmiało stwierdzić, że autorka zna zasady ortografii i interpunkcji języka polskiego, a drobne usterki w żaden sposób nie zakłócają odbioru tekstu. Jedyne, co zauważyłem, to dość częste użycie słowa „być”, niekiedy w bardzo małych odstępach. Ogólnie chyba jedynym twoim problemem są powtórzenia. Gdzieś spotkałem może o jeden przecinek za dużo, ale przecinki na szczęście nie gryzą, więc się zbytnio nie przejąłem. 

9/10

ORYGINALNOŚĆ
W tym momencie mam ogromny dylemat i oddaje głos siostrze, obeznanej może nieco troszkę lepiej w wampirze tematyce.
Riitta:
Obeznana w tematyce to ja nie jestem. Owszem, dane mi było przeczytać całą serię pani Meyer, a także sagę L.J. Smith i dwa tomy o Sookie Stackhouse. Dodatkowo czytałam jeszcze kilkanaście opowiadań pani Smith z serii Świat Nocy. Wszystkie one różnią się jednak znacząco od twojego opowiadania. Co wyróżnia Lady Sophię to jednak nie sposób przedstawienia wampirów. Drapieżne i niezbyt sympatyczne są wampiry u Harris, w klanach żyją te ze Świata Nocy.
To, co jest u ciebie ciekawe, to całe tło historyczne, któremu poświęcasz bardzo dużo miejsca. To może się podobać, lub nie, ale jest niewątpliwie czymś niespotykanym.
Również opisywane przez ciebie wydarzenia są oryginalne, ciekawe i niegdzie nic nie zalatuje mi plagiatem. 
Jest tylko jeden mały problem. Wiem, że ty o wampirach piszesz od dawna i nimi się interesujesz. Mimo wszystko, przez te całe zamieszani ze Stefą i nawałem tanich wampirzych romansideł, temat ogólnie mógł się ludziom nieco przejeść.

9/10

Łącznie 55 punktów. Krokodyl tonie z wrażenia.  

Ciężko jest krytykować osoby uznane, których powieści (tudzież książki) są nie tylko lubiane przez masy, ale i doceniane przez krytyków. Na pewno „Zmierzchem” zyskałaś sobie w internetowym świecie wielu fanów i opinię świetnej autorki. Chciałbym jednak zauważyć, że często pisarze swoją drugą powieścią nie osiągają poziomu tej pierwszej. Zbyt wysokie oczekiwania czytelników i krytyków, a może brak równie dobrych pomysłów? „Historya Lady Sophii Drugeath” jest bez wątpienia kawałkiem niezłej roboty. No właśnie, jest to przyzwoicie napisana historia, ale brak jej nieco „tego czegoś”. „Zmierzch” wciągał i oczarowywał od pierwszej linijki. „Historya…” początkowo nuży, by wreszcie powoli zacząć się rozkręcać. Nie jestem tylko pewien, czy zechce mi się czekać, aż rozkręci się na dobre. 

Oceniał Eero Kassmeyer

Kassmeyer po siostrze, bo wcale się tak nie nazywam.

skomentuj (9)

OCENIALNIA

Księga Gości
Zobacz
Zgłoś się

Archiwum2009
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
marzec
luty
styczeń

Oceniające i Regulamin

Zło konieczne - spis ocenialni

Mylogowa wersja OD

Czat – zbieramy się o dwudziestej

KROKODYLI IMMUNITET

Zmierzch - 66 pkt (A)
Morth - 66 pkt (G)

KROKODYL TONIE Z WRAŻENIA

Industrial diseases - 63 pkt
(G)
Wróg po fachu - 62 pkt (M)
Zmierzch - 62 pkt (M)
Fin Ficton - 62 pkt (R)
Severus - 61,5 pkt (S)
Severus - 61 pkt (G)
Znikające gwiazdy - 56 pkt (S) (A)
Wróg po fachu - 55 pkt (G)
Znikające Gwiazdy - 56,5 pkt (H)

KROKODYL CZYTA ZAINTERESOWANY

Klan dzieci nocy - 54 pkt (S)
Anima animus - 54 pkt (G)
Lustrzany Zamek - 54 pkt (G)
Gretta G. - 53 pkt (G)
Wait for you - 52 pkt
(S)
Gretta G. - 52 pkt (P)
Kryptonim Krokodyl - 52 pkt (S)
Colour me red - 51 pkt (S)
Requiem dla morza - 50 pkt (G)
Colour me red - 50 pkt (A)
Forgotten spirits - 50 pkt (G)
Widzący - 49 pkt (R)
Readers zone - 48 pkt (S)
To albo ja - 48 pkt (S)
Kassmeyer - 47 pkt (S)
W.P.Z.F. - 47 pkt (A)
Tenchuu - 47 pkt (G)
Znana historia - 46 pkt (G) Readers zone - 46 pkt (G)
Traumbild - 46 pkt (P)
Gniew woźnego - 45 pkt (M)
Gniew woźnego - 45 pkt (G)
Gegen meinen Willen - 45 pkt (G)
Morderstwo na zawołanie - 48 pkt (S)
Imię Krew Przysięga - 45 pkt (R)
Enseleme - 51 pkt (R)

KROKODYL WCIĄŻ WOLI NOWY NUMER COSMO

Gniew woźnego - 43 pkt (P)
Do kawy - 40 pkt (R)
Suzzie i Susanna - 39 pkt (G)
Charlotte Amalie - 39 pkt (P)
Historie z O.P.Z. - 37 pkt (R)
Black rose immortal - 37 pkt (S)
Takla Makan - 37 pkt (P)
Przyjaciel, fantazja, wyobraźnia - 36 pkt (G)
Historia Glorii - 35 pkt (G)
Stowarzyszenie przyszłości- 35 pkt (G)
Do kawy - 34 pkt (M)
W białych rękawiczkach - 35 pkt (R)
Latawce - 40 pkt (R)
Książę - 43,5 pkt (S)
Outside the time - 42 pkt > (G)

KROKODYL SZUKA MENAŻEK

Magiczny wojownik - 30 pkt (G)
Kamm - 26 pkt (R)
Czasem Tokio, czasem hotel - 33 pkt (R)
Just love me, mammy - 27 pkt (G)
Tokio Hotel Bill - 28 pkt (R)
Kiss lips of an allein engel – 26 pkt (G)
Mała Diablica; 26 pkt (R) Mroophka - 31 pkt (S)
Gavrille - 27 pkt (G)
Divida et impera 25 pkt (G)

KROKODYLE W NILU WYMARŁY

TH story of Sylwia - 13 pkt (G)
Alexz Johnson Pati - 19 pkt (G)
Hermionka Granger i jej paczka - 7 pkt (G)
Lunar meeting - 25 pkt (G)
Życie Laury - 6 pkt (S)
HP i BT - 18 pkt (G)
Kasiula i oni - 3 pkt (G)
Siostra bliźniaków - 10 pkt (S)
Samotna i zła - 9 pkt (G)
Cry me a river, Bill - 3 pkt (S)
Karolina i TH - 1 pkt (S)
Kwiecista droga - 17 pkt (S)
To the end of time - 18 pkt (G)
Only you - story by TH - 10 pkt (S)
Lily, Lucjusz - 5 pkt (S)
Dark rosse - 25 pkt (G)
Fantastic house - 25 pkt (G)
Dlaczego żyję? - 15 pkt (A)
Zwariowana nanana - 12 pkt (S)
Kira story - 7 pkt (R)
Marzenia o sławie - 22 pkt (R)
Ice snow dream - 23pkt (R)
Wieczność snów - 4 pkt (R)
Magic star - 19 pkt (R)
Klan przeklętych - 23 pkt (G)
Beznadziejna obojętność - 15 pkt (G)
Braterska miłość - 23 pkt (M)
Fantasy star - 18 pkt (A)
Elwira, Ola i TH - 0 pkt (G)
Invisible magic wind - 7 pkt<;/font> (R)
Lesly S.O.D. - 1 pkt (R)
Angst vor liebe - 15 pkt (G)
Rozważna i sceptyczna - 2 pkt (M)
Braterstwo krwi - 6 pkt (M)
Bo w świecie - 1 pkt (M)
Braterska miłość - 23 pkt (R)
Dom metalu - 20 pkt (G)
Szczęście Agnes - 3 pkt (G)
Szczęście nie zawsze jest blisko - 2 pkt (G)
Z pamiętnika Diany - 0 pkt (R)
Wenetta Frisher - 4 pkt (M)
Lily Evans Marta - 10 pkt (R)

KOLEJKA

DO GREEN GROENN


Lavonne
Enseleme
Naznaczony
Małpie figle
Taka historia
Kobieta fatalna
Zestrzelić księżyc
Na własnych skrzydłach
Skrzydła marzeń
Widsee
Nowe dzieje
Weird Variable
Ekspresem do Hogwartu
Perle Amour


DO HORNE

Industrial Diseases
Identity
Enseleme
Lady Drugeth
Szkoła Wyprzedzania

DO PARANOI

widzacy
zmierzch
znikajace-gwiazdy
zakazana-milosc06
2012
Lustrzany Zamek
Lina Naito
Gavrille

DO RIITTY KASSMEYER

Taka Historia
Historya Lady Sophii
Białe Kwadraty
Szkoła wyprzedzania




--------
layout by Kassmeyer